-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ty idioto! Krzyknełem na Nialla, ponieważ drastycznie mnie obudził.
-Nie idioto! Za godzinę jedziemy podpisywać płyty.Powiedział Niall ze zdenerwowaniem
"Znów mi się ona śniła. Ja się pytam dlaczego? Muszę cierpieć myśląc o niej. Juz nie mogę tego wytrzymać, powiem o wszystkim chłopakom "
*W Kuchni*
-Ku**a co sie z nim dzieje.Jest nie do wytrzymania ostatnio.Powiedział niezadowolony Niall
- Żyje innym świecie.Jest dziwny, nie rozmawia z nami, tak często jak kiedyś...Mówi Liam
"O Boże oni na serio o mnie tak myślą ? Aż tak się zmieniłem przez ta dziewczynę ?"
-Przepraszam, ale nie mogę wam teraz nic powiedzieć.Odparłem
"Może nie powinienem podsłuchiwać... teraz już wogole mam dylemat co zrobić"
Od tej nie przyjemnej rozmowy robiliśmy wszystko w ciszy. Nikt się do nikogo nie odzywał.
Od tej nie przyjemnej rozmowy robiliśmy wszystko w ciszy. Nikt się do nikogo nie odzywał.
*Podpisywanie Płyt*
Już podpisujemy płyty parę godzin, to jest meczące, ale i tak kocham to robić.
To dziwne...znów poczułem ten zapach.Czy tak działa moja wyobraźnia?Nie, to nie wyobraźnia ten zapach jest zbyt intensywny.Zacząłem szukać owej dziewczyny wszędzie gdzie się da, wybiegłem ze sklepu muzycznego, ale na ulicy nie udało mi się znaleźć jej,ponieważ ludzie zaczęli mi zasłaniać i prosić o zdjęcia i autografy.Reszta zespołu wybiegła za mną.Pytając co jest. Ja przytuliłem Liama i uroniłem łze i powiedziełem pod nosem 'znowu mi uciekła, co ja mam zrobić?' .Lilian zakończyła i przeniosła na inny termin podpisywanie płyt, ponieważ zobaczyła w jakim stanie jestem.Po wejściu do auta załamałem się .Chłopacy nic nie mówili.
*W Domu*
Na Jednym wdechu powiedziałem im :
-Na ostatnim koncercie...widziałem i czułem zapach pewnej dziewczyny. Od tego momentu często mi się śni, widzę jej włosy i czuje zapach, ale nie jest dane mi zobaczyć jej twarzy. Tak jak za pierwszym razem.Cały czas o niej myślę inie mogę przestać, dlatego jeśli uważacie ze jestem w innym świecie to się zgadzam.Ponieważ w tym świecie mogę chociaż ujrzeć ja.Dzis jak wybiegłem podczas podpisywania płyt poczułem jej zapach i wtedy bezmyślnie wybiegłem jej szukać, lecz nie udało mi się,bo zgubiłem ja w tłumie, ale mówię wam jestem pewien ze to była ona. Moi przyjaciele byli szokowani powodem mojej nieobecności i zmian.
-Zayn...to jest dziwne, przecież ty lubisz bawić się dziewczynami, a teraz szukasz dziewczyny, choć nie wiesz jak wygląda.Odpowiedział rozsądnie Liam
-Zajnus się zakochał .!Wykrzyczał Nillam
-Jesteście moimi kumplami, ale balem się wam o tym powiedzieć właśnie dlatego, ze zawsze bylem inny.Zostawiłem ich z myślami i poszedłem do siebie.Leżąc na łóżku i myśląc zawiodłem się na chłopakach myślałem ze będzie inaczej, ze oni są inni.
*W Salonie*
-Może on naprawdę się zakochał. Z kwitował Harry
-Nawet tak nie żartuj. Powiedział Luis
-Ale ja nie żartuje.Odpowiedział Harry
-Chłopaki musimy go wspierać on też nas wspierał jak ja chciałem się oświadczyć, wspiera nas we wszystkim co robimy.Powiedział Liam
-Masz racje.Odpowiedzieli chórem
-Zachowaliśmy się jak śmiecie. On nam się zwierzył, a my go wyśmialiśmy. Powiedzial Niall
-Chodźmy do niego!Wykrzyczał Harry.
*U Zayna*
*U Zayna*
Zapukaliśmy do drzwi,ale nam nie odpowiedział po wejściu do pokoju Zeyna. Był szok, on płakał w koncie jak by zabrano mu lusterko i nie było słynnego "Vas Happenin" podbiegliśmy i przeprosiliśmy go i stwierdziliśmy, że jeśli on jej szuka, aż tak to musimy mu pomoc.Plan na najbliższy czas - znaleźć tajemniczą nieznajomą.
Po tym jak chłopaki powiedzieli, że mnie przepraszają za ich zachowani i chcą pomóc poczułem się wspaniale. Wiedziałem już, że mogę na nich liczyć., zawsze mogłem.
Rano kiedy o dziwno wstałem pierwszy postanowiłem przygotować chłopakom śniadanie. Nie chciało mi się ubierać więc poszedłem w samych gaciach. Zero ubrania w naszym domu to nic nowego. Właśnie grzałem w tosterze ostanie tosty kiedy cała banda weszła do kuchni.
-ŁooŁ. Co to jest ? Spytał zaskoczony Niall.
-Twoja 2 miłość, nie poznajesz Niall, haha. Odpowiedziałem.
- Nie wiedziałem, że umiesz gotować.
- Ja też nie - Odpowiedziałem równie zaskoczony co oni - mniejsza o to. Wcinać.
W trakcie konsumowanie posiłku zadzwonił mój telefon.
-Hallo ?
-Zayn, powiedz innym, że za 2 godz. będziecie mieli wywiad w radio. To była nasz menadżerka. Lilian.
-Co ? Nie uprzedziłaś nas wcześniej. Odpowiedziałem zaskoczony.,
-Tak, wiem, ale sama się teraz dowiedziałam, więc za 2 godz, bądźcie gotowi, OK ?
- OK.
Odłożyłem telefon na blat i poinformowałem chłopaków o nagłych planach...
Po tym jak chłopaki powiedzieli, że mnie przepraszają za ich zachowani i chcą pomóc poczułem się wspaniale. Wiedziałem już, że mogę na nich liczyć., zawsze mogłem.
Rano kiedy o dziwno wstałem pierwszy postanowiłem przygotować chłopakom śniadanie. Nie chciało mi się ubierać więc poszedłem w samych gaciach. Zero ubrania w naszym domu to nic nowego. Właśnie grzałem w tosterze ostanie tosty kiedy cała banda weszła do kuchni.
-ŁooŁ. Co to jest ? Spytał zaskoczony Niall.
-Twoja 2 miłość, nie poznajesz Niall, haha. Odpowiedziałem.
- Nie wiedziałem, że umiesz gotować.
- Ja też nie - Odpowiedziałem równie zaskoczony co oni - mniejsza o to. Wcinać.
W trakcie konsumowanie posiłku zadzwonił mój telefon.
-Hallo ?
-Zayn, powiedz innym, że za 2 godz. będziecie mieli wywiad w radio. To była nasz menadżerka. Lilian.
-Co ? Nie uprzedziłaś nas wcześniej. Odpowiedziałem zaskoczony.,
-Tak, wiem, ale sama się teraz dowiedziałam, więc za 2 godz, bądźcie gotowi, OK ?
- OK.
Odłożyłem telefon na blat i poinformowałem chłopaków o nagłych planach...
*****
No to 2 rozdział za! Zapraszamy do komentarzy .!


No fajnie. ;] Ciekawi mnie co będzie dalej i nie mogę się doczekać rozpoznania tej dziewczyny ;D
OdpowiedzUsuńCiekawe :) Nie mogę się doczekać ciągu dalszego. No i.... jak ma na imię ta dziewczyna?!:-) Póki co zapraszam serdecznie na mojego bloga onedirectionialicja.blogujaca.pl
OdpowiedzUsuńProszę komentować!!!!!!!!!;)
Kochana, pisz rozdział trzeci, tęsknię za twoimi opowiadaniami!!!! onedirectionialicja.blogujaca.pl to mój blog, zapraszam!!!!! Znowu... ;)
OdpowiedzUsuńJuz Pisze 3 nie martw sie chwilowy brak weny ;]
OdpowiedzUsuń